Ostatni post relacji z Anglii jest już prawię gotowy i pojawi się najprawdopodobniej jutro, a dzisiaj mały przerywnik i zmiana tematu.
27 lipca 2012 roku znalazłam się w istnym raju, a to za sprawą odbywającego się na warszawskim Bemowie koncertu Red Hot Chili Peppers. 4 lata wyczekiwania nie poszły na marne. O 21.40 czterech wspaniałych wyszło na scenę by rozpocząć show,a tym samym spełniając marzenia tysięcy fanów.Atmosfera panująca między wielbicielami zespołu była niesamowita,przyjazne nastawienie, uśmiech...
Mimo znacznej odległości od sceny i widoku artystów wielkości zapałki, cieszyłam się jak małe dziecko.Kiedy padły pierwsze takty utworu serce zaczęło mocniej bić,radość i podniecenie wzmagały się z każdą chwilą.Szybkie funkowe utwory porwały mnie w totalne szaleństwo.Gdy usłyszałam początek "Under the Bridge",serce znów zaczęło mocniej bić,melancholijny stan wkradał się coraz bardziej.Słowa.Pierwsze piosenki zaśpiewane przez Anthony'ego rozwaliły mnie na kawałki nie wytrzymałam,łzy same napływały mi do oczu, do tego kilku tysięczny tłum śpiewający razem z wokalistą robi wrażenie! Nie byłam w stanie zaglądać na telebimy czy wypatrywać gwiazd na scenie.Stałam otoczona ogromną ilością osób,ale czułam się jakbym była tam sama.Tylko ja i ich muzyka.Zamknęłam oczy i nie mogłam uwierzyć w to co się dzieje.Piosenka dobiegła końca, ja dalej myślałam o stanie w który mnie wprowadziła.Po chwili wróciłam do siebie.Prawdziwe szaleństwo,mokre włosy i ubranie,okropna suchość w ustach, z którą nie poradziła sobie nawet butelka wody. I znów to się stało.Piosenka zabrała mnie w ten fantastyczny stan. Californication.
Californication była pierwsza to od niej wszystko się zaczęło,mam do niej sentyment wiąże się z nią wiele wspomnień.
Nie żałuję, jest dobrze
nie zapomnę
nigdy....
| Po męczącej podróży kawa musi być ;) |
| Chwila odpoczynku i zaraz wchodzimy. |
| Akcja skarpetkowa się udała ! ;D |
| Tak się wygląda po koncercie RHCP xD |
![]() |
| Spanie na Centralnym zawsze spoko! |
Pozdrawiam,Ceeeki

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz