W Muzeum Historii Naturalnej, o którym pisałam w poprzednim poście mieliśmy bardzo dużo czasu.Ja z moją przyjaciółką byłyśmy zmęczone, więc obejrzałyśmy tylko te działy które nas interesowały i poszłyśmy zwiedzać okolicę ;)
| Chwila odpoczynku ;) |
Po zbiórce,całą grupą udaliśmy się do Hyde Park'u,żeby na łonie natury skonsumować lunch...
Stąd wyruszyliśmy do Madame Tussauds, po drodze udaliśmy się (a tak naprawdę udałyśmy się,ponieważ była to grupa zdominowana przez płeć piękną) na małe zakupy do Primark'a przy Oxford Street....Okay wróćmy do tematu muzeum.Szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś lepszego nie było źle,ale jak to mówią cycków nie urwało...
| Zdjęcie z Amy musi być! |
Host mama zabrała nas do domu,gdzie po pysznej kolacji poszłyśmy spać ;)
Dzień 2
Pojechaliśmy do Brighton położonego w hrabstwie East Sussex. Pierwszym obiektem,który zwiedzaliśmy tego dnia był Royal Pavilion, przepiękny pałac,który był kiedyś rezydencją królewską.
Po zwiedzaniu- relaks czyli zakupy w "prajmani"!
A po zakupach- odpoczynek na plaży przy słynnym molo Palce Pier. Niestety czas szybko leci,w tak pięknym miejscu,pora na powrót do Londynu. ;)
Zapraszam na "dzień 3"!
Ceeeki
Czekam na dalszą relację :-)
OdpowiedzUsuńja też, zapowiadają się ciekawie ;)
Usuńnie lubie dużych miast ale Londyn mnie oczarował, nie mogę się doczekać aż znowu tam wrócę :)
OdpowiedzUsuń